Adriana:
Oparłam głowę o podłokietnik, czekając na powrót Rykera z Grantem.
Minęły trzy dni od śmierci jego mate i te trzy dni były dla niego piekłem. Na szczęście jego Alfa wykazał się wystarczającym zrozumieniem, by pozwolić mu wykrzyczeć swój ból. Grant opuścił dom watahy, zostawiając członków stada w martwym punkcie, dopóki Ryker nie wyczuł jego zapachu gdzieś przy granicy terytorium.
Drzwi do
















