Adriana:
Noc trwała już od dłuższego czasu, gdy Ivory postanowiła się pojawić. Jej oczy unikały moich, gdy wylądowała na ziemi przed nami.
Wiedziałam, że wciąż jest zła po naszej wcześniejszej sprzeczce; jednak nie zamierzałam jej ulegać w kwestii, która dla nas obu była ryzykowna. Nie chciałam zostać postawiona przed tak trudnym wyborem, bo podobnie jak mój ojciec, każdego dnia wybrałabym mojego
















