Ryker:
— O co chodzi? — zapytałem, kręcąc głową w stronę Granta, który wezwał mnie na pilne spotkanie. Fakt, że wiedział o dzisiejszej rocznicy mojego ślubu, a mimo to zdecydował się na pilne spotkanie, mówił mi, że to coś więcej niż tylko ważne.
Znając go, wolałby mi nie przeszkadzać w takim dniu, zwłaszcza wiedząc, ile znaczyło dla mnie bycie z Adrianą.
— Nie było cię wczoraj wieczorem w klubie
















