Ryker:
Warknąłem, mierząc wzrokiem brata, który z podium zapowiadał nas, jakbyśmy byli elementem jakiejś gry.
Nasze spojrzenia się spotkały, a ja tylko pokręciłem głową. Serce waliło mi w piersi, gdy próbowałem przetworzyć wszystko, co się działo.
Moja żona, moje wsparcie i partnerka, stała u mego boku z oczami szeroko otwartymi z gniewu i strachu, rozglądając się wokół. — Ryker, mamy przerąbane,
















