Adriana:
Leżałam w ramionach Rykera, a on przesuwał palcami po moich kręconych kosmykach. Wiedział, że jestem roztrzęsiona, dlatego nie chciał zostawiać mnie samej z moją złością.
Obraz jego i Sloane całujących się wciąż był świeży w mojej pamięci. Wiedziałam jednak, że nie powinnam się o to z nim kłócić. Wyjaśnił mi już całą sytuację i pomimo zazdrości wiedziałam, że tak naprawdę robię z igły wid
















