Ryker:
— Co ty, do kurwy nędzy, masz na myśli, mówiąc, że wniosła o rozwód? — zapytałem mojego prawnika, a moje oczy rozszerzyły się ze zdziwienia, gdy docierało do mnie to, co właśnie usłyszałem. Przysłała tu wcześniej swojego prawnika, ale ostatnią rzeczą, jakiej bym się spodziewał, było to, że posunie się do czegoś takiego.
— Przesłała dokumenty wymagające podpisu, szefie. Jej prawnik twierdzi,
















