Ryker:
Przemierzałem teren stada, wypatrując czegokolwiek nienormalnego.
Choć sam wezwałem tu brata, szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że się pojawi. Jednak kiedy poczułem jego zapach głęboko na terytorium stada, musiałem przyznać, że byłem zaskoczony.
– Nie wiem, czy mam być zadowolony, zaskoczony, czy poirytowany twoją obecnością – powiedziałem chłodno.
– Wołałeś, a byłem ciekawy – odparł,
















