Adriana:
Wyszłam z domu i skierowałam się do pracy.
Zjadłam śniadanie w kuchni, zanim ktokolwiek się obudził. Ryker dał jasno do zrozumienia, że nie chce mnie widzieć przy swoim stole, a ja nie zamierzałam pchać się do ich jadalni od nocy, w której mnie z niej wyrzucił. Miałam zbyt wiele dumy, by to robić, i dbałam o to, by każdy w tym domu o tym wiedział.
Uśmiechnęłam się, wsiadając do mojego sam
















