Ryker:
Wciąż trzymałem żonę za rękę, podczas gdy ona nerwowo trzęsła nogą, słuchając tego, co Nadia miała do powiedzenia.
Fakt, że oboje wiedzieliśmy o ludziach, którzy dybią na nasze życie, wcale nie ułatwiał sprawy, a świadomość, że moja żona znajduje się w niebezpieczeństwie, jedynie potęgowała opiekuńcze instynkty mojego wilka wobec niej.
„Przez stulecia manipulatorom żywiołów i czarownicom ni
















