Ryker:
Uśmiechnąłem się, obejmując żonę ramieniem i prowadząc ją w stronę pola kwiatów, dokładnie tak jak w wizji, którą jej pokazałem.
Choć musiałem przyznać, że ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewałem, była jej ciąża lub to, że oboje będziemy tak poturbowani, wiedziałem, że to chwila „teraz albo nigdy”. I nie zamierzałem stracić okazji, by uczynić ją najszczęśliwszą kobietą na planecie.
— Napra
















