Adriana:
— Ryker! — zaśmiałam się, kręcąc głową, gdy mój towarzysz zacieśnił ramiona wokół mnie.
Uśmiechnął się zawadiacko i obrócił mnie przodem do siebie, zawisając nad moim ciałem. Patrzył mi w oczy o sekundę za długo, zanim pochylił się, by mnie pocałować, jednocześnie rozchylając moje nogi lewym kolanem.
Spojrzałam mu w oczy, studiując wyraz jego twarzy, gdy przerwał pocałunek, i nie mogłam p
















