Ryker:
Adriana milczała przez kilka sekund, próbując przetworzyć to, co właśnie powiedziałem, po czym opadła z powrotem na pościel i narzuciła sobie poduszkę na głowę.
„Adrie...”
„To wszystko jest już po prostu nie do zniesienia, Rykerze” przerwała mi. „Z jednej strony toczymy bitwę, o której właściwie nie mamy pojęcia, dokąd zmierza, a z drugiej...”
„Adrie, oddychaj” powiedziałem, zawisając nad c
















