Ryker:
– A ty dokąd się wybierasz, laleczko? – zapytałem Adrianę, oplatając ją ramionami od tyłu i przerywając jej przygotowania. Właśnie była zajęta zapinaniem białej koszuli, sprawdzając przed lustrem, czy chce ją założyć. Robiła to niemal każdego ranka – bawiło mnie, że potrafiła zmienić koszulę trzy razy, po czym wracała do tej, którą wybrała na samym początku.
Adriana zaśmiała się i lgnęła do
















