Ryker:
Wpatrywałem się w moją żonę, która leżała na łóżku, nie wypowiadając ani słowa. Jej serce biło szybko, mimo że się nie ruszała, a patrząc na kominek, w którym ogień to rozpalał się, to przygasał w dziwnym rytmie, wiedziałem, że to skutek jej gniewu.
Czułem, że jej umysł pędzi przez natłok myśli, które raniły nas oboje. Szanując jej prywatność, starałem się nie interweniować ani nie czytać w
















