Adriana:
Ryker trzymał mnie blisko, gdy czarownice prowadziły nas z powrotem do pokoju, w którym mieszkaliśmy.
Fakt, że ponad połowa z nas zginęła, nie umknął mojej uwadze. Wiedziałam, że teraz wszystko stanie się jeszcze trudniejsze.
Każdy będzie dążył do zwycięstwa po trupach, a ja miałam pewność, że nikt nie będzie dbał o innych. Elfy już udowodniły, że nie liczą się ze swoimi, gdy zaczęły się
















