Adriana:
Stałam w gotowości, a w moich dłoniach formowały się kule ognia. Gapiłam się na bliźniaka mojego partnera, który wszedł do pomieszczenia w asyście chmary wiedźm.
Dwie wiedźmy, które próbowały mnie zaatakować, zostały trafione moimi ognistymi pociskami; wrzasnęły z bólu, gdy ich ciała zajęły się płomieniami. Patrzyłam na nie, widząc, jak z każdą sekundą trawi je potworny ból, a gdy w powie
















