Ryker:
— Wyrzucasz mnie tylko przez nią — warknęła Sloane, piorunując mnie wzrokiem. Ta kobieta nie odważyła się zbliżyć do mojej partnerki, odkąd oficjalnie ogłosiliśmy nasz związek, ale wygląda na to, że wczoraj wieczorem nabrała czelności, a tego nie zamierzałem puścić płazem. Zwłaszcza że skończyło się to tylko rozgniewaniem mojej partnerki, na co ani ja, ani mój wilk nie mogliśmy pozwolić.
—
















