Adriana:
— Zostań ze mną, Ryker — powiedziałam, trzymając jego zakrwawioną szyję. Jego oczy wywracały się w głąb czaszki. — Ryker, skup się na moim głosie.
— Maya? — zapytał. Zmarszczyłam brwi, ale nie skomentowałam tego.
— Ryker, mów do mnie, nie przestawaj — powiedziałam łagodnie. — Jak się nazywasz?
— Ryker Vance?
— Dobrze, wybierz jakąś liczbę — rzuciłam szybko. Musiałam utrzymać go w świadomo
















