Adriana:
Szliśmy kamienistą ścieżką, a Ryker trzymał rękę na mojej talii, przyciągając mnie blisko siebie.
Jego słowa wciąż rozbrzmiewały mi w głowie, a świadomość, że były to słowa pełne prawdy, sprawiała, że czułam, jak moje serce staje się jednością.
Jego oczy spotkały moje; uśmiechnął się, po czym pocałował mnie w skroń.
— Zadziwia mnie, że wy dwoje wciąż macie ochotę na pocałunki mimo sytuacj
















