Ryker:
Nie spuszczałem wzroku z Shane'a, gdy ten otwierał oczy. Bicie jego serca było spokojniejsze niż wcześniej. Spojrzał na mnie, marszcząc brwi zdezorientowany, gdy uświadomił sobie, że jest w ambulatorium.
— Alfo?
— Shane — powiedziałem z uśmiechem, szczęśliwy, że słyszę jego głos bez agresji po raz pierwszy od tygodni. Usiadł, kręcąc głową, by odpędzić mdłości, a ja nie mogłem powstrzymać si
















