W jadalni Arthur, Belinda, Harry i Agnes już siedzieli. Co nietypowe, nikt z nich nie zaczął jeszcze jeść.
Kiedy weszła Camila, Belinda natychmiast wstała, podeszła do niej i ciepło ujęła jej dłoń. "Camila, pewnie jesteś głodna po tak długim poranku. Chodź, usiądź i zjedz śniadanie." Delikatnie poprowadziła Camilę do stołu.
Arthur siedział na końcu stołu, z Harrym po prawej stronie i Belindą po le
















