Następnego ranka Hazel przyszła jak zwykle, by przynieść Camili śniadanie. Tym razem jednak nie było z nią Belindy. Zamiast niej, razem z Hazel przyszła Lucy.
Dwudziestoletnia Lucy, studentka uniwersytetu, miała jasne, przejrzyste oczy i odświeżającą, otwartą osobowość. Promieniowała młodzieńczą energią. Patrząc na Lucy, Camila nie mogła powstrzymać ukłucia żalu.
Choć dzieliły je tylko trzy lata,
















