William odepchnął Camilę na bok, która zatoczyła się kilka kroków, zanim zdołała odzyskać równowagę.
Emily, widząc to, wypełniła się niepokojem. Jej palce zacisnęły się mocno na kocu, gdy desperacko pragnęła powiedzieć Williamowi prawdę – zdemaskować niegodziwe czyny Agnieszki i obronić Camilę.
Ale to było tak, jakby coś utknęło jej w gardle. Nieważne, jak bardzo chciała mówić, wszystkie jej słowa
















