Oczy Hazel były zaczerwienione, ale skinęła głową z wdzięcznością. "Dobrze, zaraz pójdę."
Po wydaniu instrukcji Harry odwrócił się i wyszedł, nie spoglądając ani razu za siebie.
Hazel, trzymając termos, miała już wychodzić, gdy Belinda zawołała: "Hazel, pójdę z tobą."
To powiedziawszy, Belinda delikatnie odsunęła rękę Agnieszki z jej talii.
Oczy Agnieszki zwęziły się. Było jasne, że groźne słowa H
















