– Panie Campbell – zaczął Turner – wracaliśmy dzisiaj z panią Jackson ze szpitala, kiedy mieliśmy wypadek samochodowy. Ktoś krzyczał jej imię, więc sprawdziłem. Okazało się, że drugim kierowcą był jej dawny przyjaciel z dzieciństwa.
– Policja go zabrała. Nikomu nic się nie stało, a szkody są niewielkie, więc prawnie to nic poważnego. Prawdopodobnie dostanie tylko grzywnę i może do 15 dni aresztu.
















