Oczy Artura rozbłysły na sugestię Agnieszki. – Agnieszko, ty zawsze myślisz błyskawicznie. Ten plan ma szansę powodzenia. Jeśli tylko przekonamy Lindsey, Giovani nie odmówi.
Agnieszka uśmiechnęła się pewnie. – Ale musimy dokładnie przemyśleć, jaki prezent jej dać. To musi być coś, co Lindsey naprawdę pokocha.
Artur skinął głową, ale zaraz jego brwi zmarszczyły się. – Rodzina Campbellów jest najbog
















