Serce Artura ścisnęło się na widok sceny rozgrywającej się przed nim, a jego oczy płonęły wściekłością. Ryknął: "Stać!"
Rzucił się naprzód, unosząc rękę, by uderzyć Camilę, a siła jego ruchu przecinała powietrze.
Wyczuwając niebezpieczeństwo, Hazel instynktownie rzuciła się, by go powstrzymać. "Nie możesz jej uderzyć! Jeśli skrzywdzisz pannę Jackson, nie będzie mowy o zapewnieniu sojuszu małżeński
















