Harry wziął głęboki oddech, zmuszając się, by tymczasowo stłumić przytłaczające poczucie winy, jakie odczuwał wobec Camili.
Szarpiąc otworzył szufladę biurka, a jego serce zamarło. Szuflada była wypchana świadectwami, ich jaskrawa czerwień i złoto lśniły jak okrutne przypomnienie wszystkiego, co ignorował. Ten widok odebrał mu mowę.
Jego ręce trzęsły się niekontrolowanie, gdy powoli sięgnął, ostro
















