Srebrna igła Camili sunęła po czarnej tkaninie niczym zwinna ryba w wodzie.
Robótki ręczne wymagały drobiazgowej techniki – ściegi musiały być precyzyjne, równe i bezszwowo zintegrowane z tkaniną.
Podczas pracy każdy ruch jej palców był odmierzony i pewny.
Jedwabna nić splatała się gładko, warstwa po warstwie, stopniowo tworząc delikatny zarys róży.
Płatki nachodziły na siebie naturalnie, wyglądaj
















