Agnes wyszeptała bezgłośnie: "Dosypałam ci czegoś do soku. Poczekaj tylko – zostaniesz okrutnie zhańbiona."
Myślała, że Camila nie zrozumie, ale Camila potrafiła czytać z ruchu warg. Widziała każde słowo.
Jej oczy rozszerzyły się z szoku.
W tym samym momencie przez jej ciało przepłynął palący żar – dziki i przytłaczający, rozbijający się o ostatnie strzępy zdrowego rozsądku jak nieustępliwe fale.
















