W chwili, gdy Camila zobaczyła Williama, jej umysł zalała fala wspomnień z więzienia – żywe, nawiedzające obrazy pobicia, wykrzywione twarze napastników szarpiących ją za włosy, zmuszających, by patrzyła w górę.
– Nie miej do nas pretensji – wysyczał jeden z nich. – Pan Connor obiecał, że jeśli będziemy się tobą dobrze zajmować, znajdzie sposób na skrócenie naszych wyroków.
Nigdy nie powiedzieli,
















