Michael nie roztrząsał tego. Wyjechał ze Szpitala Miłosierdzia, kierując się w stronę Szpitala Opieki Zdrowotnej.
W połowie drogi coś mu przyszło do głowy i gwałtownie zatrzymał się przed kwiaciarnią.
Był weekend, a sklep był zatłoczony klientami kupującymi kwiaty.
Ubrany w codzienne ciuchy, wysoka postać Michaela i jego przystojne rysy, w połączeniu ze starannie ułożonymi włosami, emanowały beztr
















