Perspektywa Emily
Kiedy dotarliśmy do baru, miejsce już tętniło życiem, pełne dzieciaków z naszej szkoły.
Większość z nich to ludzie. Resztę stanowiła garstka zmiennokształtnych.
Lokal był dosłownie zapchany.
Przysunęłam się bliżej Brysona, gdy kilka błądzących spojrzeń skierowało się na nas. Nienawidziłam zwracać na siebie uwagi.
Bryson złożył za mnie zamówienie, w ogóle nie przejmując się gapiam
















