Perspektywa Emily
– Muszę przynieść trochę drewna na opał. – Lucy wyjrzała przez okno, krzywiąc się, gdy podmuch wiatru zdołał złamać gałąź.
Minęły dwa dni, odkąd zaskoczyła mnie ubrankami dla dziecka, ale dziś wszyscy zostaliśmy zaskoczeni przez burzę.
– Nie możesz tam wyjść! To wygląda jak huragan – zauważyłam, trzymając się za brzuch. Głośny podmuch wiatru sprawił, że lichy dach zazgrzytał i za
















