Perspektywa Emily
Bryson nie chciał, żebym została sama.
Ale zmusiłam go do wyjścia. Był Alfą, przywódcą stada. Musiał być dyspozycyjny w każdej sytuacji.
Jego tata powiedział, że to pilne, ale wyraźnie zaznaczył, że Sirus i Cole nie chcą mnie tam widzieć.
Oczywiście Bryson był wściekły, ale zdołałam go uspokoić na tyle, by przemówić mu do rozsądku.
Moja obecność nie była konieczna, a byłam pewna,
















