Punkt widzenia Emily
Spojrzałam na mamę z zaskoczeniem.
– Co mu zrobiłaś? Czy nic mu nie będzie?
– Wstrzyknęłam mu środek uspokajający – powiedziała, skupiając wzrok na drodze. – Wyjdzie z tego. To tylko tymczasowy, głęboki sen. Powinno nam to dać wystarczająco dużo czasu na ucieczkę.
Kiwnęłam głową, czując potworny ból, im dalej odjeżdżałyśmy od watahy. Nie opuściłyśmy jeszcze terytorium, a ja ba
















