Perspektywa Emily
Głośne warknięcie, które z siebie wydał, przyprawiło mnie o dreszcze. Chciałam do niego podejść, uspokoić burzę, która w nim szalała, ale bałam się zbliżyć. W tej chwili był bardziej bestią niż człowiekiem i nie potrafiłam przewidzieć jego reakcji.
Wiedziałam, że Bryson mnie nie skrzywdzi, ale nigdy wcześniej nie widziałam go w takim stanie i trochę mnie to zaskoczyło.
Pokój drża
















