Perspektywa Brysona
Moje serce na chwilę przestało bić, gdy stałem jak wryty.
Oczy chłopca wwiercały się w moje i ani na moment nie przestały emanować tym miękkim, niewinnym, radosnym blaskiem. Ale gdy jego wesołe szczebiotanie wydobyło się z ust, biały wilk, który go niósł, gwałtownie zwrócił łeb w moją stronę.
I tak po prostu, nie mogłem oddychać.
Coś było znajomego w zapachu wilka, w zapachu...
















