Punkt widzenia Emily
Moje palce drżały, gdy je uniosłam, chwytając za zamek błyskawiczny, i spojrzałam na niego nieco zdezorientowana.
Jego oczy błyszczały rozbawieniem, a usta wygięły się w drwiącym uśmieszku. – Czyż nie chciałaś mnie posmakować?
Moje oczy lekko się rozszerzyły, a twarz zapłonęła czerwienią.
Zachichotał, wpatrując się we mnie z uwielbieniem. – Tak, powiedziałaś to na głos.
– Och
















