POV Emily
Maya zobaczyła łzę toczącą się po moim policzku i skrzywiła się z obrzydzeniem.
— To ma być nasza przywódczyni? Mała suka, która płacze? — prychnęła.
Pokręciłam głową. — Płaczę, bo ci ufałam. Shawn mnie ostrzegał, a ja nie słuchałam.
„Emily! Gdzie ty, kurwa, jesteś?!” — Shawn kontynuował krzyki przez więź.
Czy to źle, że nie widziałam szans na wyjście z tego z życiem?
Maya była betą, był
















