Punkt widzenia Emery
Im większy dystans dzielił mnie od Emily, tym większy chłód ogarniał moje serce. Mimo że byłam już daleko, co sekundę spoglądałam w lusterko wsteczne.
Serce mnie bolało, a łzy zamazywały widok.
To była moja córeczka, moje jedyne dziecko, a ja musiałam pozwolić jej odejść.
Nie tylko dla jej bezpieczeństwa, ale i dla watahy, która przyjęła mnie z otwartymi ramionami.
Gdyby tu zo
















