Punkt widzenia Emily
Północny piknik odcisnął piętno w mojej pamięci. Nie mogłam powstrzymać się od wspominania każdego szczegółu dotyczącego Brysona.
Ale dzień, którego obawiałam się najbardziej, w końcu nadszedł.
To jego wielki dzień.
Wpatrywałam się w lustro, podczas gdy mama poprawiała jeden z loków w moich włosach. Pochyliła się, a jej oczy spotkały moje w odbiciu.
— Wyglądasz tak pięknie, Em
















