Oczami Elary
Nie mogłam wyrzucić z głowy jego pożegnalnych słów. Tajemnicze, łagodne spojrzenie Drakena tuż przed tym, jak zamknęły się za nim ciężkie drzwi, odtwarzało się w mojej głowie jak zacięta płyta. Przez cały weekend, za każdym razem, gdy myślałam o tej krótkiej, intensywnej chwili w moim korytarzu, puls walił mi o żebra. Próbowałam przekonać samą siebie, że po prostu był uprzejmy, mówiąc














