Elara
Tego ranka Zira wypadła z biura Drakena jak burza, a jej buty głośno stukały o polerowaną podłogę. Nie mogłam powstrzymać się, by nie obserwować, jak przemyka obok. Jej twarz była czerwona jak burak.
Zaciekawiona, spojrzałam w górę, w stronę gabinetu Drakena, zastanawiając się, co się właśnie wydarzyło. Jednak on jedynie zamrugał na mój widok przez chwilę, jakby był zaskoczony, po czym odwró














