Elara
Tamtej nocy Draken uparł się, że odwiezie mnie do domu.
„Wiesz, mogłabym pojechać metrem” – powiedziałam, zdejmując płaszcz z wieszaka. „Nie musisz nadkładać drogi”.
Dyrektor posłał mi rozbawione spojrzenie. „Nie pozwolę ci wracać metrem o tak późnej porze. To niebezpieczne dla kobiety”.
Nie mogłam nic poradzić na to, że na te słowa moje policzki oblały się rumieńcem. Taki dżentelmen… Ale oc














