Elara
Czułam się, jakbym pływała w melasie, moje kończyny były ciężkie, a myśli mętne, gdy kłóciłam się z Tashą. Każde słowo zdawało się wypływać ze mnie w bełkotliwym pośpiechu, każdy ruch był chaotyczny i nienaturalny.
– Zawsze zachowujesz się, jakbyś była ode mnie lepsza! Ale ty jesteś po prostu... jesteś po prostu zazdrosna!
Tasha prychnęła i coś powiedziała, ale jej głos był odległy, przytłum














