Elara
Twarz Zeva skrzywiła się w płaczu, zanim jeszcze te słowa opuściły usta Drakena.
— Nie — powiedział twardo Draken, kręcąc głową. — Zev, nie pójdziesz z nami.
Małe rączki Zeva zwinęły się w piąstki, gdy zadarł głowę i spojrzał na Drakena wielkimi, zaszklonymi łzami oczami. — Ale dlaczego? Zawsze powtarzasz, że jestem odważny! — Pod koniec jego głos się załamał, a moje serce boleśnie ścisnęło














