Elara
Zev wtulił się w moje kolana, a jego różnokolorowe oczy były szeroko otwarte, gdy czytałam na głos bajkę dla dzieci. Znalazł ją w sali zabaw w szpitalu, wdrapał się do łóżka obok mnie i wręcz błagał, bym mu ją poczytała.
– A wtedy królik powiedział – kontynuowałam – „Ale jak mogę ufać wilkowi, który zjada króliki na obiad?”
Zev westchnął, ściskając brzeg koca, jakby ten mógł go ochronić prze














