Elara i Draken
Elara
Zatrzymałam się na samym skraju lasu, wytężając słuch. W lesie panowała teraz cisza, z wyjątkiem szumu wiatru szeleszczącego w koronach sosen i ptaków przelatujących nad ścieżką.
Nie wydawało się właściwe po prostu odejść, gdy ktoś wzywał pomocy, ale wiedziałam aż za dobrze, by nie wchodzić do tego lasu samotnie. Przez kilka ostatnich dni Draken wbił mi to do głowy wystarczają














