Elara
Całe to miejsce wydawało się trochę... osobiste, przypominało scenerię romantycznej randki. Tylko że ja byłam z Drakenem, moim szefem, który prowadził mnie do stolika z widokiem na miasto.
Zsunął z siebie płaszcz, wręczając go szatniarzowi, po czym wziął również mój. Jego dłonie musnęły moje ramiona, gdy pomagał mi zsunąć kurtkę, i cieszyłam się, że stałam do niego tyłem, by nie mógł dostrze














